Tegoroczne Narodowe Czytanie w naszej szkole miało wyjątkową oprawę. Flagi biało-czerwone, plakat z Mickiewiczem, serce w narodowych barwach.
Wspólnie przenieśliśmy się o kilkaset lat wstecz w świat „Dziadów” cz. II Adama Mickiewicza, a szkolna przestrzeń na chwilę zamieniła się w cmentarną kaplicę, w której granica między światem żywych i umarłych zdawała się zacierać…
Mroczną i pełną tajemnic atmosferę podkreśliła scenografia. Pojawiły się nagrobki, znicze i elementy, które sprawiły, że można było poczuć się jak uczestnik prawdziwego obrzędu dziadów. Nastrojowa muzyka zapowiadała przybycie kolejnych duchów i budowała napięcie. Z każdym kolejnym dźwiękiem coraz bardziej czekaliśmy na to, co wydarzy się za chwilę…
Konferansjerka – Inka z 7a – z gracją przywitała zebranych i wprowadziła w tematykę spotkania.
A potem … rozpoczęło się czytanie.
Nasi fantastyczni uczniowie:
- Jana i Jakub z 5c
- Łucja, Hania, Milena, Laura z 8a
- Dominika, Borys, Nadia, Mikołaj, Leon z 7b
wcielili się w role uczestników obrzędu i z ogromnym zaangażowaniem odczytywali fragmenty dramatu. Ich interpretacje, odpowiednia intonacja i emocje sprawiły, że słowa Mickiewicza zabrzmiały niezwykle przejmująco.
Wielkie brawa dla WAS za podjęcie się tego aktorskiego i czytelniczego wyzwania. Dzięki Wam „Dziady” nie były jedynie lekturą – ożyły na naszych oczach.
Podziękowania należą się również całej widowni, która aktywnie włączyła się w wydarzenie. Wspólne powtarzanie słów:
„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie…”
wielokrotnie rozbrzmiewało w naszej kaplicy, tworząc niezwykłą wspólnotę między czytającymi a publicznością.
To było Narodowe Czytanie inne niż wszystkie – pełne tajemnicy, emocji i duchów, które na chwilę zagościły w murach naszej szkoły.
Wrażenia duchowe i estetyczne zafundowały autorki projektu – Joanna Kaniuka-Góra oraz Anna Fornalewicz. Te panie sprawił, że każdy uczestnik mógł osobiście przeżyć wyjątkową ucztę dla ducha i oka!
Na uznanie zasługuje p. Agata Kosiak, która uatrakcyjniła spotkanie prezentacją multimedialną z grafiką nawiązującą do utworu. Jej wizualna oprawa pięknie dopełniła całość wydarzenia.
Panu Mirosławowi Augustyniakowi dziękujemy za bycie niezawodnym dźwiękowcem oraz za czujne ucho. Każdy dźwięk wybrzmiał we właściwym momencie. Perfekcyjne wyczucie chwili i stworzenie dźwiękowej oprawy przyprawiało o gęsią skórkę!
Brawo! Jan Brzechwa jest z nas dumny!











































